PODSUMOWANIE ROKU!

Wszyscy się za podsumowania zabierają, postanowiłam też i ja to uczynić;) To był bardzo dobry rok. Złego słowa na ten 2015-ty powiedzieć nie mogę. Dziewczyny mi podrosły, Jadzia przestała być dzidziusiem i powiem Wam, że od paru dobrych miesięcy tworzą zgrany team i mam nadzieję, że tak już pozostanie. Pod koniec roku podjęłam męską decyzję, że skupiam się zdecydowanie bardziej na 10minutspokoju niż na pracy. To dla Was dobra wiadomość, bo to oznacza, że będzie tutaj jeszcze więcej się działo. To dobra wiadomość też dla mnie samej, bo w końcu robię coś, co jest w 100% moje i sprawia mi dziką przyjemność i satysfakcję. Lubię to! A co Wam się najbardziej tutaj u nas podobało?

YOUTUBE  (swoją drogą, kto jeszcze nie subskrybuje naszego kanału, gorąco polecam)

Hitem okazał się filmik jak robimy lizaki. I to jest niesamowite, bo nigdy nie przewidzisz, co wypali. A z założenia był to zwykły filmik zrobiony na szybko, pewnego weekendowego poranka;) Jak zrobiłyśmy te lizaki? Filmik TUTAJ 

INSTAGRAM

Naszym najbardziej lubianym zdjęciem okazała się fota zrobiona w wakacje na Mazurach przy zachodzie słońca i w sumie tutaj nie ma się co dziwić, magic hour to magic hour. Sprawdza się zawsze;)

1

VINE

Tak, tutaj też jesteśmy! 6 sekundowe filmiki może nie pojawiają się regularnie, ale gdy tylko w mej głowie pomysł na wajna się pojawi, to od razu biorę się do roboty;) Vine jest naprawdę super i troszkę żałuję, że nie mam na niego tyle czasu, ile bym chciała, ale wiecie 2016-tym… A na górze wkleiłam tego najczęściej zapętlanego.

 

 

 

 

 

 

NOSIĆ CZY NIE NOSIĆ?

Oto jest pytanie…! Ja od razu mówię, że nosić. Ale nosić dobrze i mądrze, bo na przykład mój Stary ostatnio swoją prawie dwuletnią córeczkę Jadwinię nosi wiecznie na rączkach, bo przecież dzieci się nosi i tyle. Ale to jest wątek na zupełnie inną historię… Wróćmy do noszenia maluszków, które po prostu tego potrzebują. Potrzebują być blisko, potrzebują słyszeć bicie serca mamy i potrzebują czuć się bezpiecznie. I oczywiście można nosić i się wściekać, że ma się „nieodkładalne” dziecko, można też nosić i narzekać na bolące plecy, ale po co? Kiedy już dawno dawno temu mądre kobiety wpadły na to, że dziecko trzeba wrzucić to chusty!

Jak urodziła się Baśka i jak tylko mogłam z nią wyjść na spacer, to pierwsze co zrobiłam, to poszłam do Pieluszkarni, w której mogłam kupić chustę. Wybrałam na początek łatwą chustę elastyczną. Dzisiaj wiem, że może nie był to najlepszy wybór, ale ta chusta uratowała mi życie! Wolne ręce, przytulony słodko śpiący bobasek, zarzucałam kurtkę i mogłam wyjść po kawę i po zakupy – rewelacja!

Po chuście przerzuciłam się na nosidło Bondolino – moim zdaniem najlepsze na świecie. Moje ma ponad 4 lata i używam go do dzisiaj. Bardzo często zdarza zarzucać Jadźkę na plecy. To najlepiej zainwestowane pieniądze ever;)

A Ty? Nosisz? Masz zamiar nosić? Jeśli tak, to odpal filmik i przekonaj się, jak to zrobić najlepiej! Mam nadzieję, że mój filmik będzie pomocny. A jeżeli macie swoje doświadczenia w noszeniu, to podzielcie się nimi w komentarzach.

 

OSTATNI FILMIK…

Jak tam przygotowanie do Świąt? Choinka ubrana, uszka i pierogi ulepione, mak zmielony, karp siedzi w przyprawach? Ja w tym roku trochę wjeżdżam na gotowe;) Wiecie u mamuni najlepiej! Oczywiście nie wymigam się od lepienia uszek, pieczenia ciasta, dekorowania stołu i innych czynności, ale w tym roku to mama moja w kuchni dowodzi;) I my zaraz właśnie do dziadków pędzimy a Wam życzymy zdrowych, pogodnych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Pięknego rodzinnego czasu i jak zawsze 10minutspokoju dla siebie. I zostawiamy ostatni filmik…

UBIERAMY CHOINKĘ!

Choinka u nas zawsze mała i skromna, w kuchni na parapecie. Lubimy taką, a poza tym gdyby stała w pokoju na podłodze po paru godzinach nic by z niej nie zostało;) A tak spokojnie sobie stoi i oko cieszy. Taka większa zapewne będzie u babci i dziadka. A u nas padło hasło: ubieramy choinkę! Dziewczyny ochoczo zabrały się do pracy. Jadwiga wykończyła parę bombek stąd skromna ich ilość na drzewku. A jak wszystko wyglądało? Niech zamiast mnie tym razem mówią zdjęcia!

ŚWIĄTECZNE PIERNICZKI

Gdy w domu pachnie pieczonym piernikiem, to znak, że #corazbliżejświęta W ciastach dobra nie jestem, więc z prawdziwym piernikiem się nie mierzę, ale za pierniczki zabieram się zawsze! To jeden z tych przysmaków, bez których nie wyobrażam sobie świątecznego czasu. Parę prób zakończyło się marnie, ale trzy lata temu dostałam genialny przepis i pierniczki wychodzą zawsze i są boskie! Nie wierzycie? Pierwsza partia zniknęła w dwa dni, więc trzeba było na szybkości dorobić drugą. Czekają teraz bezpiecznie zamknięte w pudełku z dala od Barbary i Jadwigi. Ale nie ma co pisać, trzeba działać. Zatem oglądajcie i pieczcie pierniki, przepis poniżej;)

SKŁADNIKI:

  • 2 szklanki mąki ( zawsze robię z pszennej, ale ostatnio zrobiłam z orkiszowej. też są super, ale ciasto bardziej „klejące” i zdecydowanie trudniej wycina się kształty)
  • 2 łyżki miodu
  • 1 jajko
  • pół szklanki cukru
  • łyżka masła (jakby, co można śmiało dodać troszkę więcej, żeby łatwiej się ugniatało ciasto)
  • płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka przyprawy piernikowe

WYKONANIE:

Do mąki wlać gorący rozpuszczony miód i rozmieszać łyżką. Dodać cukier, sodę i przyprawy. Gdy masa lekko przestygnie dorzucić masło i jajko. Dokładnie wyrobić ciasto ręką aż będzie gładkie. Następnie wałkować, można delikatnie podsypać mąką, grubość placka to mniej więcej 0,5 cm. Wycinamy ulubione kształty i pieczemy ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni. SMACZNEGO!

 

PREZENTY DLA DZIECKA

Dzisiaj przedstawiam Wam nasze subiektywne zestawienie prezentowe. Będą to rzeczy/zabawki/książki, które u nas się sprawdziły. Budziły uśmiech, dawały radość ba a nawet czegoś nauczyły. Basia ma 4 lata a Jadzia niecałe dwa więc można powiedzieć, że nasze propozycje to lista prezentów dla dzieci od roku do 5 lat. Wszystko pięknie w filmie omówione i pokazane a linki poniżej.

 

  1. Klocki Plus Plus http://www.mokopico.pl/plus-plus/
  2. Kulki od B-Toys http://www.btoys.pl/zabawki/dla-maluszkow/WhackyBall.html
  3. Misie Szumisie http://szumisiesklep.pl
  4. Książka „Lalo gra na bębnie” http://www.zakamarki.pl/ksiazki/lalo-gra-na-bebnie.html
  5. Książka „Binta tańczy” http://www.zakamarki.pl/index.php/ksiazki/binta-tanczy.html
  6. Książka „Babo chce” http://www.zakamarki.pl/index.php/ksiazki/babo-chce.html
  7. Mapy Aleksandra i Daniel Mizielińscy http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-mapy.html
  8. Playmobil http://www.playmobil.pl/on/demandware.store/Sites-PL-Site
  9. Pudło nie nudno http://pudlonienudno.pl
  10. Kredki DIY https://www.youtube.com/watch?v=XDDL9H5pm7k

W KRAINIE LODU I ZAKUPÓW

Baśka nie oszalała na punkcie Krainy Lody, ale oszalała na punkcie jazdy na łyżwach. W zeszłym roku dzielnie jeździła na foce a ja nie miałam ciśnienia, żeby wcisnąć jej łyżwy na stopy, odpuściłam. I to był dobry krok. W tym roku Baśka sama za pierwszym razem powiedziała, że chce łyżwy i że chce jeździć sama. Proszę bardzo! Jak jej poszło za chwilę zobaczycie. A ja jeszcze tylko dodam, że jestem niespełnioną łyżwiarką figurową a łyżwy to świetny sposób na to, żeby zimą trochę się poruszać i przy okazji spalić nadmiar świątecznych kilogramów. Zatem na łyżwy, hej!

ZIELONO MI!

Pod koniec zeszłego tygodnia wybrałam się na warsztaty kulinarne z Julitą z wrzącej kuchni i marką Fit&Easy. Było zielono, pysznie i przede wszystkim zdrowo. A co więcej poznałam parę patentów na to, jak to zielone dobro przemycić również naszym dzieciom np. w formie szpinakowych pankejków albo pesto z jarmużu. Przepisy wrzucam na dole i oczywiście jest filmik. Zobaczcie jak ja i inne blogujące mamy przejęłyśmy kuchnię w studio na smolnej;)

 

Zielone pancakes z owocami

Składniki:

• 2 i 1/4  kubka mąki orkiszowej

• 1 kubek Szpinaku Fit&Easy

• 30 ml oliwy z oliwek

• 2 łyżki cukru brazowego (opcjonalnie ksylitolu, dzieci powyzej 3 roku)

• 350 ml maślanki

• 1 łyżeczka sody

• 1 łyżeczka proszku do pieczenia

• 2 jajka

• skórka otarta z jednej pomarańczy

• 60 ml soku wyciśniętego z pomarańczy

• 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii

• ulubione owoce sezonowe

Sposób przygotowania:

W wysokim, większym naczyniu zmiksować szpinak z częścią maślanki, na jednolitą masę. Dodać pozostałą maślankę, skórkę otartą z pomarańczy (przed starciem pomarańcz należy dokładnie umyć i sparzyć wrzątkiem), jajka, cukier, oliwę, całość zmiksować. Dodać mąkę, sodę, proszek do pieczenia, sok z pomarańczy, ekstrakt z wanilii, całość ponownie zmiksować do połączenia składników. Dużą patelnię rozgrzać (przed smażeniem pierwszych placków można lekko wysmarować ją oliwą z oliwek) nakładać średniej wielkości porcje ciasta, smażyć na pierwszej stronie do momentu pojawienia się pękających pęcherzyków powietrza. Przerzucić na drugą stronę i smażyć kolejne 3 minuty. Gotowe pancakes podawać z owocami sezonowymi, ewentualnie polane miodem lub syropem klonowym.

 

Spaghetti z pesto jarmużowym

Składniki:

• 150 g umytego Jarmużu Fit&Easy

• pół kubka uprażonych na suchej patelni nerkowców

• pół kubka natki pietruszki

• 80 ml oliwy z oliwek

• 20 g parmezanu

• sok z połówki cytryny

• 2 ząbki czosnku

• 1 łyżka miodu

• sól do smaku

• 1 opakowanie spaghetti 500 g

• 60-100 ml wody w zależności od preferowanej konsystencji pesto

Sposób przygotowania:

Do blendera przełożyć jarmuz, dodać oliwę, sok z cytryny, parmezan, czosnek, miód, sól, pieprz, natkę pietruszki, pulsacyjnie powoli blendować. Na końcu dodać uprażone orzechy nerkowca lekko zblendować, całość wymieszać. Makaron ugotowac al dente, przełożyć na talerz, dodać pesto z jarmużu, posypać tartym pazmezanem.

CZEKOLADOWE BATONIKI BEZ CUKRU

Jak zobaczyłam filmik Mai z qmamkasze.pl wiedziałam, że zrobię tę czekoladę, bo zapowiada się naprawdę bosko! Ale stwierdziłam, że dla dzieci bardziej przystępna będzie wersja – batonik.  Stiuningowałam więc lekko przepis oryginalny i są! Pyszne, zdrowe, domowe, bardzo czekoladowe i bez cukru batony! Musiałam je wrzucić drugi raz do lodówki, bo z drugiej strony, gdzie była folia lekko się kleiły, ale po ok. godzinie problem zniknął. Następnym razem dodam troszkę więcej płatków a zamiast folii blaszkę wyłożę papierem do pieczenia i zobaczymy, jakie to przyniesie efekty;) Ale pewne jest to, że będę je robić, bo są genialne i smakują dziewczynom a z tymi „słodkimi zdrowymi” przekąskami, to same wiecie, różnie bywa. A co więcej z lekką nutką skórki pomarańczy, mogą być idealne na Święta. To, co miłego odbioru i smacznego!

P.S A jak zrobicie, to dajcie znać, jak Wam wyszły;)