ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH!

Cześć. My już totalnie zasypani śniegiem w Białce. Pada drugi dzień z rzędu. Jazda z zacinającym śniegiem, który ląduje wszędzie nie jest jakoś super przyjemna, ale grunt, że pada i że Jadzinka daje radę! Pierwszego dnia była mini afera i Jadzia wytrzymała całe 10 minut;) Ale dzisiaj mega progres Jadzinka śmiga na krechę z oślej łączki – teraz czas na naukę hamowania. Bawimy się na stoku w ganianego,  ja biegnę a Jadzia sunie z instruktorem. Wygląda to wszystko mega komicznie. Z resztą zobaczycie wszystko dokładnie w naszym wyjazdowym vlogu. A tymczasem zobaczcie, jak wyglądały nasze Święta. Dobrego odbioru;)

 

MISJA NAD MORZEM!

Ostatnio po raz kolejny zdałam sobie sprawę, że otaczają mnie naprawdę cudowne kobiety. Te dobrze Wam znane z sieci już nie raz pojawiły się u mnie w filmach. Teraz czas na dwie kolejne.

Miłkę znam parę ładnych lat. Co prawda nie mamy ze sobą jakiegoś super kontaktu, ale zawsze bardzo ciepło o niej myślę i jej kibicuję. Wy też możecie! Miłka właśnie jest na Antarktydzie i będzie zdobywać tamtejszy szczyt Mt Vinson. Oprócz tego szczytu do zdobycia Korony Ziemi brakuje jej jeszcze Mt Everestu. Tylko dwa szczyty i aż dwa szczyty a Miłka będzie najmłodszą Polką z Koroną! Wyprawa ruszyła parę dni temu i jak czytam jej relacje na FB, to normalnie mam dreszcze i bardzo mocno trzymam kciuki.

Jola – to moja przyjaciółka z czasów studenckich. Wspólne imprezy, wyjazdy i milion godzin spędzonych na plotkowaniu. Jolka miesza teraz i pracuje nad morzem, ale cały czas mogę do niej zadzwonić o każdej porze dnia i nocy, ba nawet wsiąść w pociąg do Szczecina i zawitać w jej progi. Jola jest jedną z tych nielicznych osób, które zawsze najpierw myślą o innych a na samym końcu o sobie.  Zastanawia się, kombinuje jak tu pomóc a do tego jest perfekcyjna w każdym calu. Jak już coś robi, to na 100%! W ostatni weekend zorganizowała u siebie Dzień Dawcy Szpiku. Namówiła i zmobilizowała do dobrego mnóstwo osób. Dzięki niej baza DKMS powiększyła się o prawie 140 potencjalnych Dawców szpiku oraz udało się zebrać ponad 15 litrów krwi. Komu konkretnie Jola postanowiła pomóc i jak to wszystko wyglądało, zobaczcie w nowym vlogu. Dobrego odbioru;)

 

PRANIE KWIATY I NASZA CHOINKA! WEEKENDOWY VLOG #11

Czy Wam też weekendy mijają tak szybko? I w błyskawicznym tempie zapominacie o tych dwóch niby wolnych dniach w tygodniu? Niby wolnych, bo przecież my matki możemy wtedy nadrobić szereg domowych czynności. Mnie zawsze dopadają ciuchy, pranie, wieszanie i składanie. Ale w ten weekend sama z siebie postanowiłam trochę tych domowych zaległości nadrobić i zabrałam się za sadzenie kwiatów. Idąc tym tropem kupiliśmy nawet choinkę.

Deszcz padał niemiłosiernie przez cały weekend. A ziemia, w której było nasze drzewko zamieniła się w błoto, więc możecie sobie wyobrazić, że transport choinki nie był łatwym zadaniem. Ale jest, udało się i cieszymy się świątecznym klimatem w naszych czterech kątach. Mimo tego, że ten weekend był bardziej domowy to udało mi się zaliczyć dwie imprezy. Jedną w gronie blogerów a drugą z córką Barbarą. Ale nie ma co pisać – zobaczcie wszystko sami! Oto nasz Weekendowy Vlog #11 Dobrego odbioru;)

 

 

CO ZAMÓWIĆ U ŚWIĘTEGO? NASZE PREZENTOWE PROPOZYCJE!

Czy listy do Świętego Mikołaja już napisane? Jeżeli nie, to może przydadzą Wam się nasze propozycje.

Zaczynamy od domku dla lalek. Jest cudowny, został upolowany za grosze na pchlim targu i wiedziałam od samego początku, że chce go pięknie urządzić. I odkryłam mebelki Djeco, są oryginalne, stylizowane na lata 60te, perfekcyjnie wykonane, ale też i do najtańszych nie należą. Dlatego postanowiłam, że powoli, stopniowo będziemy kompletować meble. Teraz zaszalałyśmy i w końcu mamy rodzinę – lokatorów, kuchnię i salon! Dziewczyny są zachwycone, bawią się codziennie a umówmy się, kto w dzieciństwie nie marzył o pięknym domku dla lalek…

Propozycja numer dwa to kredki. Nie są to jednak zwykłe kredki, to stożkowe Playon Crayon. Zamówiłam je z oczywiście z myślą o Jadziuni, która nie wkręciła się jeszcze na dobre w rysowanie. Ale z tymi kredkami na pewno będzie jej łatwiej.

I znowu będzie dziewczyńsko, bo nasz wybór padł na piękne ręcznie robione szwedzkie lalki Rubens Barn. Zachwycałam się nimi już dawno temu, ale Barbara nie podzielała mojego zachwytu i wolała wtedy bawić się pociągiem, samochodem czy koparką. Ale w końcu jest! Fascynacja dzidziusiami i lalami. Swoją Szwedkę Basia od razu polubiła i wszędzie ją ze sobą nosi w koszu Petitcolline.

Nasze propozycje prezentowe zostały wybrane w ramach akcji #gwiazdkazmamissima  są na zdjęciach a do tego jeszcze są pokazane w nowym filmiku. Dobrego odbioru;)

 

gwiazdka 10 min-6-1gwiazdka 10 min-10-1gwiazdka 10 min-20-1gwiazdka 10 min-27-1gwiazdka 10 min-40-1gwiazdka 10 min-58-1gwiazdka 10 min-59-1gwiazdka 10 min-69-1gwiazdka 10 min-73-1gwiazdka 10 min-74-1gwiazdka 10 min-17-1