BĘDZIE NAS WIĘCEJ!

Tak, to prawda! To nie chwytliwy tytuł rodem z pudla. Nie będziemy mieć nowego psa tudzież kota… będzie nas naprawdę więcej. Tak się przypadkowo zupełnie złożyło, że spodziewam się dziecka nr 3. Jestem w ciąży,  za mną już 14 tygodni, czuję się świetnie i czekam aż dowiem się, kto tam w środku siedzi. Nie ukrywam, że liczę na trzecią córeczkę. A jak zareagowały dziewczyny na tę radosną nowinę? Czy mam jakieś ciążowe rozterki? Zobaczcie koniecznie najnowszy filmik;)

WEEKENDOWY VLOG #14

Ostatni weekend należał raczej do spokojnych, może dlatego, że mam już dosyć tej zimy. Tych wszystkich kurtek, kombinezonów, mrozu, co innego w górach, gdy pięknie i biało i na stoku można pośmigać, ale zimie w mieście mówię już zdecydowanie dość!

Ten weekend u nas był domowy, ale m.in. udało mi się wyrwać na zakupy do tego dużego szwedzkiego sklepu, posadzić kwiatki, powiesić własnoręcznie zrobioną lampę i usmażyć schabowego. A co się jeszcze działo? Wszystko we vlogu. Odpalcie filmik!

 

 

CO JEMY? NASZ FOODBOOK!

Znowu piekę chleb! Znowu gotuję i zdrowo jem! Co się stało? Najzwyczajniej w świecie miałam dość tego, że po tym, co zjadłam w pośpiechu czy na mieście źle się czułam. Wróciłam pamięcią do tego super weekendu sprzed kilku dobrych tygodni, kiedy to u Basi jadłyśmy pyszne, zdrowe rzeczy. To był nasz babski detox, który z weekendowego zamienił się w kilkunastodniowy i czułam się genialnie! A może by to tak powtórzyć? Basia zmieniła swoją dietę na dobre, Monika raczej też się trzyma a my z Justyną bardzo chciałyśmy do tego wrócić. Dlaczego by nie połączyć sił? I tak powstał pomysł, żeby każda z nas pokazała, jak zacząć – ten pierwszy zdrowy tydzień jest najważniejszy i najtrudniejszy. Udało się, przekonałyśmy się, że jest to możliwe i że #lepiejzAmica, bo Amica właśnie pomogła nam w całej akcji.

Do rzeczy, jakie sprzęty ułatwiły mi  życie i jakie przepisy pojawiały się na naszych stołach? Jak detox i zdrowo to od razu myślimy o sokach i to jest dobry trop. Oczywiście najlepiej, żeby to były świeżo wyciśnięte soki z owoców i warzyw. I tutaj genialnie sprawdza się nasza wyciskarka Amica JSD4011. Prosta w obsłudze, nawet Baśka ogarnia wyciskanie soków, co więcej bardzo to lubi i ciągle pyta: mama, robimy dzisiaj sok? Wyciskarka jest wolnoobrotowa i to właśnie te zmniejszone obroty nie pozbawiają soku wartości odżywczych. Taki sok ma też w sobie wyczuwalny miąższ owoców i dzięki temu jest syty i mi na przykład pozwala zastąpić jeden posiłek – zazwyczaj drugie śniadanie. Kolejnym plusem naszej wyciskarki jest to, że bardzo łatwo i szybko się ją myje. Dzisiaj zrobiłam ponad litr soku, szybciutko wymyłam maszynę i zrobiłam uwaga, mleko z orzechów laskowych. Czyż to nie jest genialne? Następne będzie migdałowe!  A wracając do soków na razie głównie wykorzystujemy marchewki, jabłka i pomarańcze. Takie smaki najbardziej pasują dziewczynom, ale spokojnie w drugim tygodniu na pewno się rozkręcimy.

Mały, ale wariat i w dodatku sprytny. Taki jest nasz nowy blender Amica Este BK3014 z różnymi końcówkami. Ubije białko, zrobi naleśniki, zmiksuje zupę, ale przede wszystkim ma pojemnik, w którym można rozdrobnić wiele pyszności. Powstają więc w klika minut musy owocowe, hummusy a moim ostatnim odkryciem jest pasta z pieczonej marchewki. Idealnie sprawdzi się jako dodatek do drugiego śniadania, czy do kanapek na kolację. Dobrze, że blender mam zawsze w szufladzie pod ręką, bo przez ten tydzień często lądował na blacie i był bardzo pomocny.

A co jeszcze jemy? Przygotowałam dla Was Foodbook, czyli 5 prostych, szybkich i zdrowych posiłków na cały dzień. Wszystko oczywiście w najnowszym filmiku, zobaczycie też sprzęty marki Amica w akcji i jak dokładnie wyglądają nasze dania. Dobrego odbioru!

P.S  na koniec zostawiam dwa przepisy, o które najczęściej prosiliście w komentarzach pod innymi filmikami, na FB i na Insta.

 

CZIPSY Z JARMUŻU

Umyj jarmuż, osusz i porwij na małe kawałki. Oczywiście możesz kupić w paczce taki już umyty i gotowy do spożycia.

Wrzuć liście do miski i skrop jarmuż oliwą z oliwek, dodaj sól, odrobinę soku z cytryny i gotowe. Możesz też dodać ostrą paprykę, słodką paprykę czy granulowany czosnek – Ty wybierasz swój ulubiony smak.

Liście rozłóż na papierze do pieczenia jeden obok drugiego i wrzuć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piecz 8-12 minut. Wszystko tutaj zależy od Twojego piekarnika. Trzeba być czujnym, żeby czipsy się nie przypiekły za bardzo, bo inaczej będą gorzkie i nie będą się nadawać do jedzenia. Mi nie raz zdarzyło się spalić, przesolić czy dodać za dużo cytryny, ale na szczęście praktyka czyni mistrza!

 

PASTA Z PIECZONEJ MARCHEWKI

Jeżeli pieczesz coś na obiad, to wykorzystaj to, wrzuć zawiniętych w folię aluminiową kilka buraków czy marchewek tudzież innych warzyw, zawsze się przydadzą na zupę krem, czy na pastę. Właśnie dzisiaj mam dla Was pastę z pieczonej marchewki, brzmi niepozornie, ale uwierzcie mi, smakuje mistrzowsko.

SKŁADNIKI:

  • 4-5 upieczone marchewki
  • oliwa z oliwek – kilka łyżek
  • ząbek czosnku
  • nasiona słonecznika – kilka łyżek
  • sól i pieprz do smaku

Wszystko wrzucamy do blendera i po dwóch minutach mamy gotową pyszną i zdrową pastę.

SMACZNEGO!

 

 

 

METAMORFOZA MOJEJ SZAFY

Ostatnio zrobiłam się bardzo zorganizowana i skrupulatna. Między innymi zaczęłam zapisywać wszystkie swoje wydatki, wiem wiem to nic odkrywczego, ale jak na mnie to mega progres. Po pierwszym miesiącu troszkę się zdziwiłam, ile tak naprawdę wydaję na jedzenie i zdarzyło mi się też kilka wizyt w sieciówkach. Wizyt zupełnie niepotrzebnych, bo ciuchy po kilku praniach kiepsko wyglądają i lądują gdzieś na dnie szafy. Koniec z tym! Nie zaglądam do sieciówek (chyba, że będę potrzebowała czegoś dla dziewczyn) i nie wydaje bez sensu kasy. Zrobiłam wielkie porządki w szafie i teraz trzymam się tego, że kupuję mało a dobrze. Raz, że nie muszę mieć wcale dużo ciuchów. Dwa, wolę kupić jedną rzecz dobrej jakości  niż kilka i wyrzucić je po trzech miesiącach. Idąc tym tropem wybrałam się na moje pierwsze „świadome” zakupy. Już teraz wiem, czego dokładnie w mojej nowej szafie brakuje i będe nad tym pracować. Powoli, wszystko w swoim czasie odłożę sobie trochę kasy i jak przyjdzie ten moment kupię klasyczną białą koszulę czy marynarkę. I będę pilnować tego, żeby w mojej szafie trwał porządek i lądowały w niej rzeczy, które do siebie pasują. I Wam też tego życzę;) Zobaczcie filmik – metamorfoza mojej szafy.