CHORA JADZIA, KONCERT BARBARY I PORZĄDKI

Tak, to jest weekendowy vlog. Udało mi się przeżyć 10 dni samej z dziewczynami w sobotę w końcu wrócił nasz tata. I już wszyscy razem musieliśmy ogarnąć wszechobecny w domu bałagan i chorą Jadzią. Swoją drogą to jest niesamowite…czy dzieci zawsze, ale to zawsze muszą chorować przed wyjazdem? U Jadzi nagle w niedzielny poranek pojawiła się wysoka gorączka i już się bałam, że to może początek ospy albo Bostonka (też w tym czasie krążyła) i była też trzecia opcja – taka klasyczna trzydniówka. Na szczęście to był zwykły trzydniowy wirus i za dwa dni udało się wyjechać nad morze, ale za wesoło w weekend nie było. Czas za to umilały nam koncerty Barbary na prawdziwej, pierwszej gitarze. Zobaczcie vloga!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *