Znowu piekę chleb! Znowu gotuję i zdrowo jem! Co się stało? Najzwyczajniej w świecie miałam dość tego, że po tym, co zjadłam w pośpiechu czy na mieście źle się czułam. Wróciłam pamięcią do tego super weekendu sprzed kilku dobrych tygodni, kiedy to u Basi jadłyśmy pyszne, zdrowe rzeczy. To był nasz babski detox, który z weekendowego zamienił się w kilkunastodniowy i czułam się genialnie! A może by to tak powtórzyć? Basia zmieniła swoją dietę na dobre, Monika raczej też się trzyma a my z Justyną bardzo chciałyśmy do tego wrócić. Dlaczego by nie połączyć sił? I tak powstał pomysł, żeby każda z nas pokazała, jak zacząć – ten pierwszy zdrowy tydzień jest najważniejszy i najtrudniejszy. Udało się, przekonałyśmy się, że jest to możliwe i że #lepiejzAmica, bo Amica właśnie pomogła nam w całej akcji.

Do rzeczy, jakie sprzęty ułatwiły mi  życie i jakie przepisy pojawiały się na naszych stołach? Jak detox i zdrowo to od razu myślimy o sokach i to jest dobry trop. Oczywiście najlepiej, żeby to były świeżo wyciśnięte soki z owoców i warzyw. I tutaj genialnie sprawdza się nasza wyciskarka Amica JSD4011. Prosta w obsłudze, nawet Baśka ogarnia wyciskanie soków, co więcej bardzo to lubi i ciągle pyta: mama, robimy dzisiaj sok? Wyciskarka jest wolnoobrotowa i to właśnie te zmniejszone obroty nie pozbawiają soku wartości odżywczych. Taki sok ma też w sobie wyczuwalny miąższ owoców i dzięki temu jest syty i mi na przykład pozwala zastąpić jeden posiłek – zazwyczaj drugie śniadanie. Kolejnym plusem naszej wyciskarki jest to, że bardzo łatwo i szybko się ją myje. Dzisiaj zrobiłam ponad litr soku, szybciutko wymyłam maszynę i zrobiłam uwaga, mleko z orzechów laskowych. Czyż to nie jest genialne? Następne będzie migdałowe!  A wracając do soków na razie głównie wykorzystujemy marchewki, jabłka i pomarańcze. Takie smaki najbardziej pasują dziewczynom, ale spokojnie w drugim tygodniu na pewno się rozkręcimy.

Mały, ale wariat i w dodatku sprytny. Taki jest nasz nowy blender Amica Este BK3014 z różnymi końcówkami. Ubije białko, zrobi naleśniki, zmiksuje zupę, ale przede wszystkim ma pojemnik, w którym można rozdrobnić wiele pyszności. Powstają więc w klika minut musy owocowe, hummusy a moim ostatnim odkryciem jest pasta z pieczonej marchewki. Idealnie sprawdzi się jako dodatek do drugiego śniadania, czy do kanapek na kolację. Dobrze, że blender mam zawsze w szufladzie pod ręką, bo przez ten tydzień często lądował na blacie i był bardzo pomocny.

A co jeszcze jemy? Przygotowałam dla Was Foodbook, czyli 5 prostych, szybkich i zdrowych posiłków na cały dzień. Wszystko oczywiście w najnowszym filmiku, zobaczycie też sprzęty marki Amica w akcji i jak dokładnie wyglądają nasze dania. Dobrego odbioru!

P.S  na koniec zostawiam dwa przepisy, o które najczęściej prosiliście w komentarzach pod innymi filmikami, na FB i na Insta.

 

CZIPSY Z JARMUŻU

Umyj jarmuż, osusz i porwij na małe kawałki. Oczywiście możesz kupić w paczce taki już umyty i gotowy do spożycia.

Wrzuć liście do miski i skrop jarmuż oliwą z oliwek, dodaj sól, odrobinę soku z cytryny i gotowe. Możesz też dodać ostrą paprykę, słodką paprykę czy granulowany czosnek – Ty wybierasz swój ulubiony smak.

Liście rozłóż na papierze do pieczenia jeden obok drugiego i wrzuć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piecz 8-12 minut. Wszystko tutaj zależy od Twojego piekarnika. Trzeba być czujnym, żeby czipsy się nie przypiekły za bardzo, bo inaczej będą gorzkie i nie będą się nadawać do jedzenia. Mi nie raz zdarzyło się spalić, przesolić czy dodać za dużo cytryny, ale na szczęście praktyka czyni mistrza!

 

PASTA Z PIECZONEJ MARCHEWKI

Jeżeli pieczesz coś na obiad, to wykorzystaj to, wrzuć zawiniętych w folię aluminiową kilka buraków czy marchewek tudzież innych warzyw, zawsze się przydadzą na zupę krem, czy na pastę. Właśnie dzisiaj mam dla Was pastę z pieczonej marchewki, brzmi niepozornie, ale uwierzcie mi, smakuje mistrzowsko.

SKŁADNIKI:

  • 4-5 upieczone marchewki
  • oliwa z oliwek – kilka łyżek
  • ząbek czosnku
  • nasiona słonecznika – kilka łyżek
  • sól i pieprz do smaku

Wszystko wrzucamy do blendera i po dwóch minutach mamy gotową pyszną i zdrową pastę.

SMACZNEGO!