Trochę nas nie było, ale kto by pomyślał, że spędzimy tydzień w szpitalu. Po szybkim porodzie byłam przekonana, że szybko wyjdziemy do domu, ale Romek miał inny plan. Chyba chciał, żeby mama sobie trochę odpoczęła w szpitalu… A tak serio dobrze, że wszystko super się skończyło i w końcu możemy być razem w domu. A w domu mogłabym się tak przytulać i przytulać do Romka bez końca! Bo dzidziusie są najfajniejsze. Jednak nie zapominam też o Was, udało mi się zmontować pierwszy filmik z Romkiem i niebawem szykują się kolejne. Także zaglądajcie do nas regularnie a tymczasem poznajcie małego gentlemana, co już skradł moje serce.