JAK PRZETRWAĆ BUNT 2LATKA?

Bunt 2latka. U Baśki jakoś tak przebiegło to całkiem bezboleśnie. Ona była bardziej uciekinierem niż buntownikiem. I dzięki temu z Jadźką w brzuchu miałam niezły trening. A Jadzia? Jadzia do niedawna była turbo słodziakiem, złote dziecko. Pogodne, zawsze uśmiechnięte, płacze rzeczywiście wtedy, kiedy już naprawdę jest problem. Do czasu… I tak z mojego cudownego dziecka zrobiła się aferzystka, 3 letnia. 3lata i bunt? O co chodzi. Zaczęłam zgłębiać temat i okazuje się, że ten niby cały bunt jest dosyć długotrwałym procesem… Ale szczegóły w najnowszym odcinku #MAMANEWS.

Właśnie MAMANEWS powraca, dajcie znać, czy chcecie więcej. Aaaaaa jest i LOOKBOOK! Po raz pierwszy na moim kanale!

 

ZEGRZE, DUŻY ROWER I PIKNIK!

Ale upał! W takie dni ciągnie nas nad wodę. Połowa Warszawy czuła podobnie więc nad Zegrze jechaliśmy ponad godzinę, ale warto było! Super klimat, basen i mnóstwo atrakcji dla dzieci – to wszystko w hotelu Warszawianka. Sobota zleciała błyskawicznie. A w niedzielę mega chillout, kawka, rowery, plac zabaw, zamówiona na obiad pizza i piknik! Jak wszystko dokładnie wyglądało zobaczcie we vlogu a ja Wam zostawiam przepis na placuszki na śniadanie

PLACUSZKI NA ŚNIADANIE

banan

jajko

4 łyżki płatków owsianych

3 łyżki mąki

Banana rozgniatamy widelcem i dodajemy jajko a następnie resztę składników. Proporcje można zmieniać, można spokojnie wrzucić więcej płatków a mniej mąki, ba nawet można z niej w ogóle zrezygnować. Spokojnie można też zrobić placuszki z dwóch bananów i dwóch jajek a następnie dodać taką ilość płatków i mąki, żeby powstała dosyć gęsta konsystencja. Smażyć po kilka minut z każdej strony najlepiej na oleju kokosowym.

48 GODZIN SPOKOJU

Takie weekendy jak ten ostatni to rzadkość i luksus – 48 godzin spokoju! Ale każdej matce raz na jakiś czas się należy. Ja swój spędziłam w Poznaniu na Blog Conference Poznań. Panele, warsztaty, rozmowy o zasięgach czy clickbaitach, ale i tak najcenniejszy był czas z nimi. Z dziewczynami z sieci, które uwielbiam.

Pamiętam jak rok temu z lekką nutką nieśmiałości dołączyłam do ich stolika w Tapaście, do stolika zgranej paczki…
Na szczęście parę kieliszków wina, pyszny makaron i super klimat zrobiły swoje i tak od tamtej pory trzymamy się razem. Piszemy, pytamy, doradzamy i wspieramy się a gdy jest okazja, żeby się spotkać, to rzucamy wszystko i pędzimy.
Basia, Monika, Justyna, Emilia <3

Cieszę się też, że w tym roku mogłam poznać Hanię i Agę i niektórych z Was – moich widzów. DZIĘKUJĘ!

DESER W 10 MINUT!

Dzisiaj coś, czego jeszcze u nas nie było – deser w 10 minut i do tego gość. Specjalista od słodkości, Paweł Małecki.
Podjął wyzwanie, przyjechał specjalnie do stolicy do mojej kuchni i przygotował swój przepis na deser w 10 minut a ja oczywiście dorzuciłam swoją propozycję. Jak wszystko wyszło, to oczywiście zobaczycie w filmiku a ja zostawiam Wam przepisy na te pyszności.

MALINY POD KOGLEM MOGLEM – deser Pawła

maliny
6 żółtek
6 łyżek cukru pudru
laska wanilii

przygotowanie:
Do dużej miski wrzucamy 6 żółtek (białka odkładamy na bezę) następnie dodajemy 6 łyżek cukru pudru, ziarenka z laski wanilii i wszystko porządnie ubijamy przez kilka minut. W małych naczyniach żaroodpornych układamy maliny i zalewamy utartą masą. Następnie wszystko ląduje w piekarniku temp. 180-200 stopni na 8-10 minut. I gotowe.

JAGLANE RACUSZKI – deser Justyny

szklanka kaszy jaglanej
1/2 szklanki mleka
3/4 szklanki płatków migdałowych
4 łyżki cukru trzcinowego
1/3 szklanki mąki pszennej
szczypta sody

Kaszę blendujemy razem z mlekiem. I to trochę trwa… ok 5 minut spokojnie, więc cierpliwości;) Dodajemy do tego płatki migdałowe i cukier i dalej blendujemy. Na sam koniec dodajemy mąkę i sodę. Wszystko ma mieć konsystencję gęstego ciasta racuchowego więc w razie potrzeby dodać więcej mąki lub mleka.

MUS CZEKOLADOWY

awokado
melko krowie lub roślinne – 4 łyżki
kakao – 2 łyżki
miód – 3 łyżki

Wszystko razem blendujemy, jeżeli chcemy, żeby nas mus był jeszcze bardziej czekoladowy, to dorzucamy kakao a jeżeli bardziej słodki – to więcej miodu.

SMACZNEGO!

SZYBKIE LENIWE!

Proste rzeczy są najtrudniejsze! I w kuchni pierogi leniwe są tego najlepszym przykładem. Ale swoją drogą jest to szybki przepis, więc postanowiłyśmy spróbować go zrobić w 10 minut! Czy nam wyszło? Zobaczcie koniecznie film a ja zostawiam Wam nasz przepis.

PIEROGI LENIWE:

250g sera białego tłustego lub półtłustego
jajko
szczypta soli
1/3 szklanki mąki pszennej

Wszystkie składniki łączymy a następnie formujemy wałeczek i kroimy na małe kawałki. Gotujemy w osolonej wodzie aż pierogi wypłyną na wierzch. Podajemy z bułką tarta, cukrem i z cynamonem.
SMACZNEGO!!!

NAUKA PRZEZ ZABAWĘ? JEST TEŻ KONKURS!

Chyba nie ma nic lepszego niż łączenie rzeczy przyjemnych z pożytecznymi a przy dzieciach, to bułka z masłem. W końcu świat jest taki ciekawy i w każdej chwili można odkryć coś nowego. I wtedy to coś naprawdę zapamiętujemy, dlatego nauka przez zabawę jest najlepsza! Doskonale wie o tym marka Play-Doh, która przygotowała nowe zestawy dla dzieci „Modeluj i ucz się” I tak dziecko może poznawać kolory, kształty, narzędzia, literki czy cyferki a wszystko w towarzystwie bezpiecznej ciastoliny. Jak takie zestawy wyglądają? Czy warto je kupić? Zobaczcie w naszym filmiku i koniecznie zostańcie do końca, bo jest konkurs…

P.S. więcej info o konkursie w opisie filmu na naszym kanale na Youtube

HISZPAŃSKIE BABSKIE MINI WAKACJE

Tylko 5 dni i aż 5 dni… A że wyjazd z jednym dzieckiem to naprawdę wakacje, to udało się nie robić praktycznie nic i odpocząć. Do tego Baśka miała swoją super kumpelę z przedszkola więc dziewczyny się razem nie nudziły. Byłyśmy w Torrevieja – to hiszpański kurort położony jakieś mniej więcej 30 kilometrów na południe od Alicante (tam właśnie leciałyśmy). A co robiłyśmy? Zobaczcie naszego vloga!

ZMIANY SĄ DOBRE!

Nie muszę już zastanawiać się w co się ubrać, co więcej nie muszę chodzić po sklepach goniąc za tym, co modne. Skrzętnie zapisuję wydatki. Lubię inne kobiety, cenię ich mądrość, wrażliwość i doświadczenie. Zaczęłam pić wodę, mam swoją super butelkę i czystą wodę, którą moja rodzina może pić do woli. To tylko niektóre moje mini zmiany, bo zmiany są dobre i nie ma co się ich bać. Prawda? A co więcej to pewnie nie koniec…I właśnie o tym jest najnowszy filmik. Dobrego odbioru!

CO JEMY? NASZ FOODBOOK #2

W zeszły weekend wpadłam w szał gotowania… wszytko uwieczniłam i tak powstał nasz drugi już foodbook. Wyjątkowo sporo jest ryb, ale tak to już jest, kiedy w czwartek czy piątek kupuję świeże, to od razu chcę je zjeść. U nas króluje dorsz i krewety. A oprócz tego dużo warzyw, bo nie jemy mięsa. Tak tak wiem ryba to też mięso, ale o ile ja mogłabym się obyć bez ryb, to dziewczyny niekoniecznie.

Tym razem w naszym menu m.in. pyszne placuszki na śniadanie, soczewica z warzywami na lunch i kotlety rybne. Co jeszcze? Zobaczcie koniecznie filmik:)

CZY DOBRZE SIĘ CZUJĘ? CZYLI Q&A #2

Wiecie co mi się podoba na tym YouTube’ie? Dzięki niemu przestałam myśleć tak telewizyjnie o materiałach wideo. Tutaj wszystkie chwyty dozwolone… można powiedzieć i pokazać wszystko to, na co ma się ochotę. Można to zmontować zupełnie inaczej niż by to zrobili w telewizji. Ale z drugiej strony praca w tv i zdobyte dzięki niej umiejętności wzbogacają moje filmiki – wszystko się uzupełnia i to jest super.

Gdy odkrywałam YT nie mogłam uwierzyć w to, że tysiące ludzi ogląda to jak ktoś coś otwiera… tak, to jest unboxing. Jak pokazuje, co sobie kupił ostatnio do ubrania czy do domu – to z kolei jest haul zakupowy. Łapałam się za głowę i obiecałam sobie, że nie wiem, co by się musiało wydarzyć, żebym kiedyś nagrała coś takiego. I tego na razie dalej się trzymam.

Ale… otworzyłam się na inne YTubowe formaty. Już jakiś czas temu zaczęłam nagrywać vlogi. A całkiem niedawno zrobiłam pierwsze Q&A. To też było dla mnie dziwne, że ktoś tak po prostu siedzi przykładowo na kanapie i odpowiada na pytania od widzów. Dlatego stwierdziłam, że moje Q&A będzie troszkę inne, że będę je nagrywać tak w ruchu, przy okazji robienia innych rzeczy i moim skromnym zdaniem wychodzi to całkiem spoko. A co Wy myślicie? Zobaczcie moje drugie Q&A i dajcie znać.